• Jak wygląda błona dziewicza? Wystawa Hanne Bielefeldt „Woman: Know Your Vaginal Corona”

    Niniejszy wpis zawiera materiały graficzne, które mogą być uznane za nieodpowiednie dla młodocianych, wrażliwców i waginalnych estetów. Po prostu: są zdjęcia wagin, ale to w ramach sztuki i edukacji, więc wszystko w porządku. W każdym razie: lektura na własną odpowiedzialność. 

    Hanne Bielefeldt postanowiła odesłać termin hymen do lamusa, uznawszy, że to, co powszechnie nazywamy „błoną dziewiczą”, w rzeczywistości nie istnieje. „Penetrując mit” dziewictwa, fotografka uwieczniła waginy dziesięciu młodych kobiet, które jeszcze nie rozpoczęły współżycia.

    Jej prace mają na celu udowodnienie, że to, co wyobrażamy sobie jako nastolatki (a nawet dorośli) jako membranę zasłaniającą wejście do pochwy, powinno być zredefiniowane. Błona dziewicza okala wejście do pochwy, tworząc cienką, nieregularną konstrukcję, którą Bielefeldt nazywa „koroną”. Artystka uważa, bardzo słusznie zresztą, że seksualność i przekonania wokół niej odzwierciedlają się w języku, którego używamy do ich opisywania. Dzięki tak budowanym mitom wierzymy, że udana pierwsza penetracja powinna wiązać się z krwawieniem, bólem i widoczną zmianą w wyglądzie pochwy, a gdy te nie występują, jesteśmy skłonne snuć wnioski na temat wcześniejszych „uszkodzeń” hymen podczas uprawiania sportów, jazdy konnej czy aplikowania tamponu.

    Woman: Know Your Vaginal Corona

    Hanne Bielefeldt rzuca wyzwanie socjologom, medykom i antropologom, postulując, by wpłynęli na zmianę narracji wokół dziewictwa, głównie w kwestii nazewnictwa, by zaprzestano mówienia o kobiecej seksualności i zewnętrznych narządach płciowych, używając określeń, które nijak nie odzwierciedlają rzeczywistości. Zauważyła bowiem, iż w niektórych językach „błona dziewicza” już została zastąpiona takimi określeniami, jak „the vaginal corona” (angielski, „korona waginalna”), „slidkransen” (szwedzki, „korona pochwy”) czy „kønskrans” (duński, „wieniec płci”), przy czym w wielu innych wciąż używa się terminów wpływających negatywnie nie tylko na samopostrzeganie kobiet, ale też na społeczne interpretowanie tabuizowanych aspektów ich fizyczności.

    Woman: Know Your Vaginal CoronaChoć w kojarzącej się z przaśnością ludowej cipkowej lingwistyce istnieje „wianek”, wydaje mi się, że wszystkie narracje narosłe wokół niego – motywy „oddawania wianka”, „rzucania mu go pod nogi”, „żalu za straconym wiankiem” – nie wpłyną na jego wejście do waginalnego „mainstreamu”. Czy zatem „korona” byłaby bardziej szlachetna i odpowiednia? Mnie szczególnie spodobał się na muzyczny termin „fermata” (też nazywana „koroną”), który – co ciekawe – w języku angielskim kolokwialnie zamieniany jest na… „ptasie oko” lub „oko cyklopa”.

    W pracy Woman: Know Your Vaginal Corona, jak łatwo się domyślić, nie chodzi o same dzieła (w kontakcie na żywo nie powalają artyzmem, choć mogą stanowić niemałą ciekawostkę), ale o ideę im przyświecającą, całkiem zresztą słuszną. Zdjęcia mogłyby stanowić doskonały materiał poglądowy w procesie edukacji seksualnej, gdyż ewidentnie przekonania młodych ludzi w większości przypadków i nie tylko w kwestii postrzegania dziewictwa, ale i seksualności jako takiej powinny się zmienić.

    Wystawa Kvinde kend din kønskrans prezentowana jest w galerii KBH Kunst w ramach dobiegającego już końca Kopenhaskiego Festiwalu Fotografii.

    Dodaj komentarz

    • RSS
    • Newsletter
    • Facebook
    • Twitter
    • Tumblr