• Piękno-brzydkie, czyli „Iluzje ciała” według Gracie Hagen

    Ile razy zdarzyło ci się zakrzyknąć: „Ja tak nie wyglądam!”, gdy oglądałaś zdjęcia siebie, zrobione wtedy, gdy akurat nie zdążyłaś zapozować? Wiadomo – przed lustrem prostujesz plecy, wciągasz brzuch, pierś wypinasz do przodu i jakoś ta masa ciała wygląda, więc gdy ktoś obnaży ją jako nieokiełznaną i, co gorsza, to opublikuje, zaczyna się płacz i zgrzytanie zębów.

    Gracie Hagen, artystkę ze Stanów Zjednoczonych, zainspirowała właśnie ta ujawniająca się od czasu do czasu „niedoskonałość”. Hagen wpadła na bardzo prosty pomysł – zaprosiła do udziału w projekcie kilkoro ludzi różnych nacji i rozmiarów, by sfotografować ich nago w dwóch pozycjach – korzystnej i niekorzystnej. Jak sama opisywała swoją inicjatywę:

    Obraz 7

    Iluzje ciała (Illusions of the Body) powstały, by zatrząść obowiązującymi normami, które nakazują nam myśleć, jak ciało powinno wyglądać. Większość z nas zdaje sobie sprawę, że media publikują tylko najkorzystniejsze ujęcia danych osób, a my mimo wszystko traktujemy je jako punkt odniesienia. Nigdy nie zobaczymy danego zdjęcia zestawionego z obrazem, na którym bohater/ka wygląda niekorzystnie. A taki kontrast pomógłby wielu osobom, które zmagają się z własną cielesnością.

    Obrazowanie w mediach to iluzja zbudowana światłem, kątem i photoshopem. Ludzie mogą wyglądać niezwykle atrakcyjnie po odpowiednim ustawieniu oraz dokonać zupełnej transformacji dwie sekundy później.

    W tej serii starałam się zaprezentować ludzi o różnych budowach ciała, pochodzeniu etnicznym oraz płci, by pokazać, jak bardzo odmienne są ich rozmiary i kształty oraz by udowodnić, że nie istnieje coś takiego, jak norma. Każde zdjęcie zostało zrobione z takim samym oświetleniem i pod tym samym kątem.

    Celebrujcie swoje kształty i rozmiary oraz dziwne przekształcenia, którym wasze ciała mogą ulegać. Bo ludzkie ciało jest zarazem piękne i dziwne”.

    Obraz 3

    Sama miałam kiedyś taki dziwny okres w życiu, kiedy bardzo bałam się wyglądać „brzydko”. Żeby mieć zawsze wyraźnie zarysowaną linię podbródka (a nie, jak mi się wydawało, „wole”) chodziłam z językiem przyciśniętym do podniebienia – taki trik modelek, spróbujcie przed lustrem. Żeby brzuch mi się nie marszczył, zawsze siadałam prosto, jakbym połknęła kij. Było to moje osobiste zniewolenie wynikające ze strachu, że ktoś może zobaczyć, jak bardzo jestem niedoskonała. Młoda byłam, głupia i całe szczęście – mi przeszło. W sensie: głupota mi przeszła, młodość została.

    Obraz 6

    Modelki oraz model biorący udział w projekcie udowadniają, że absolutnie każde ciało może fundować nam wizualne niespodzianki i ulegać transformacjom w przedziale kilku sekund. Ale jest coś jeszcze – pozwalają wierzyć, że wiele metamorfoz prezentowanych jako spektakularny efekt diety czy treningu, może być tylko kwestią odpowiedniego pozowania tej samej osoby. Zresztą pewna trenerka fitness pokazała to na swoim kanale na YouTube.

    Obraz 5

    Bo rzeczywiście – media karmią nas obrazami idealnymi, ale od czego są portale plotkarskie? One zawsze pokażą cellulitis, rozstępy czy wytkną każdy dodatkowy kilogram gwiazdy. I niby po trosze czujemy się lepiej, ale… przyjrzyjmy się zdjęciom. Ciało ludzkie jest pełne niespodzianek i potrafi płatać figle.

    Całą serię obejrzysz tu.

    [wszystkie zdjęcia zaprezentowane we wpisie pochodzą ze strony Gracie Hagen]

    This article has 1 comments

    1. k wrote:

      Wyprostuj plecy, nie garb się, uśmiechnij się.
      eee … każda „babcia” powtarza to wnuczkom.
      i ma rację, co nie. :)

    Dodaj komentarz

    • RSS
    • Newsletter
    • Facebook
    • Twitter
    • Tumblr