• Seksowna bielizna na co dzień | To możliwe!

    Czy „seksowna” od razu musi oznaczać „niepraktyczna”?  

    Określenie „seksowna bielizna” dla każdego oznacza coś innego. Bardzo często spotykam się jednak z opinią, że ta zmysłowa jest wyłącznie do łóżka, czyli do zdjęcia teraz-zaraz-natychmiast, nie zaś do tego, by towarzyszyła nam przez większość dnia. Wiem też, że wiele osób ma ochotę nosić seksowną bieliznę na co dzień, ale nie wie, jak się do tego zabrać. Też kiedyś tak miałam. Dlatego dzisiejszy wpis to poniekąd zapis tego, jak sama odkryłam i wprowadziłam seksowną bieliznę na co dzień – dla siebie. Absolutnie nie z myślą o sytuacjach, w których mi się poszczęści lub będę potrzebować lekarza.

    Dlatego dziś podpowiem ci, jak zacząć lubić seksowną bieliznę i wizję siebie w seksownej bieliźnie na co dzień. Małymi krokami, ale do celu.

    Sięgnij po seksowny zestaw codzienny

    Większość z nas podstawy w stylu biustonosz i majtki pod codzienne ubranie ma pewnie opanowane. I właśnie na tym możesz zbudować coś bardziej zmysłowego. Warto sięgnąć po nowy niecodzienny zestaw codzienny – wystarczająco praktyczny, aby spełniał swoje zadanie, ale oferujący coś ekstra, co sprawia, że czujemy się w nim wyjątkowo. Tutaj sprawdzi się więc biustonosz o ulubionym kształcie miseczki, ale z wyjątkową ozdobą lub nietypową konstrukcją ramiączek.

    W końcu seksowna bielizna na co dzień to znalezienie własnej ścieżki pomiędzy zmysłowością a komfortem noszenia.

    Seksowna bielizna na co dzien komplet

    Załóż bieliznę na ubranie

    Trend na uprzęże widoczne pod ubraniem lub wręcz założone na wierzch nie przemija. Paski uprzęży obecnie bardzo często zastępują wszelkie ozdoby na dekolcie, tworząc wyjątkową i intrygującą strukturę. Najlepsze jest jednak to, że można dopasowywać uprzęże zarówno do stylu rockowego, jak i bardziej glamour. Ostatnio sama w ramach bieliźnianych szaleństw kupiłam szorty na szelkach. Bo dlaczego nie?

    Uprzaz na co dzien

    Wypróbuj miękki stanik

    Przez długi czas żywiłam przekonanie, że miękkie biustonosze nie sprawdzają się w przypadku dużego biustu, a niedawno stały się one moim ulubionym rodzajem staników. Być może niepancerne staniki nie trzymają piersi w ryzach i pozwalają im nieco spobodniej podskakiwać, ale pełnią swoją funkcję. No i cieszą oko.

    Poza tym są idealne do bardziej wyciętych koszulek – nawet jeżeli coś gdzieś wystaje, to – tak jak w przypadku topów od bikini – można założyć, że właśnie tak miało być.

    Miekki biustonosz

    Wybierz zestaw z pasem do pończoch

    Pończochy do pasa to chyba najbardziej kojarzony z seksownością element garderoby! Choć sama nie jestem fanką pończoch, ani pasów, doceniam ich urok i erotyzm, uwielbiam oglądać je na ciałach artystek burleski czy na fotografiach z sesji buduarowych. A zrozumiałam, że pasy i pończochy nie są dla mnie, bo zwyczajnie spróbowałam i, cóż, nie polubiliśmy się.

    Najczęściej spotykane pasy mają 4 paseczki do przymocowania pończoch (po 2 na każdą nogę), choć to te sześciopaskowe (po 3 paski na każdą nogę) gwarantują utrzymanie pończoch na swoim miejscu przez cały dzień. W sześciopaskowych specjalizuje się m.in. marka What Katie Did, zaś czteropaskowe znajdziemy u większości producentów. I naprawdę mogą prezentować się bardzo seksownie, niezależnie od rozmiaru.

    Zestaw z pasem do ponczoch

    Alternatywa dla pasa do pończoch

    Pończochy można przypiąć nie tylko do pasa. Wiele marek produkujących bieliznę wyposaża gorsety, a nawet koszulki w odpowienie zapięcia. Wiem, że są osoby, które nie lubią bistonoszy, ani gorsetów, ale to nie oznacza, że muszą od razu rezygnować z pończoch. Marka Peek & Beau proponuje na przykład przezroczysty top z klamerkami.

    Jeżeli jednak jakakolwiek dodatkowa warstwa ubrania wydaje ci się koszmarem nie do przejścia, zawsze możesz zainwestować w pończochy samonośne.

    Body do ponczoch

    Rajstopy nieco bardziej wyjątkowe

    Nie tylko pończochy, ale i rajstopy mogą być szalenie seksowne. Zwłaszcza, jeżeli wyposażone są w dyskretny szew z tyłu.

    Tak, sama jestem zdecydowanie #teamrajstopy.

    Rajstopy w stylu ponczoch

    Zainwestuj w szlafrok

    Narzucony na bieliznę, gołe ciało lub piżamę to dla mnie ciuch przejściowy, zakładany po to, żeby spokojnie dopić poranną kawę, zrobić makijaż, czy po prostu lekko dogrzać się, a nadal jako-tako wyglądać, w razie gdyby ktoś zapukał do drzwi lub obserwował przez pozbawione firanek okno. W sumie uwielbienie do krótkich, zabawnych szlafroków zrodziło się u mnie w czasach, kiedy pracowałam, pozując podczas lekcji rysunku.

    Szlafrok

    Zadbaj o ciuchy „po domu”…

    Są takie dni, że nie ma dla mnie nic lepszego od spodni od piżamy w misie polarne, luźnego T-shirtu i wielkiego, puchatego szlafroka w kolorze czerwonym. Ale zauważyłam jedną rzecz – czuję się lepiej, kiedy moje ubranie „domowe”, nawet narzucone na gołe ciało, jest wygodne i na tyle reprezentatywne, że bez problemu mogę narzucić na nie kurtkę i wyjść z domu, bez konieczności przebierania się. Bardzo często paraduję więc w jednokolorowym kombinezonie – po prostu lubię wyglądać, jakbym trochę się postarała, ale bez wkładania realnego wysiłku.

    Kombinezon po domu

    … oraz o to, w czym śpisz

    Pizamka

    Zdefiniuj sexy dla siebie! 

    Powyższe przykłady nie są absolutnie obowiązkowymi krokami, które powinien poczynić absolutnie każdy – po prostu ukazują, jak różne rzeczy mogą być uznane za seksowne, choćby ze względu na kontekst prezentacji lub dlatego, że nasze preferencje po prostu się różnią! Najważniejsze jest, aby brać pod uwagę to, co jest podniecające dla nas samych, bez oglądania się na przekazy medialne, czy gust partnera/partnerki. Nie twierdzę bynajmniej, że nie należy robić nic dla estetyczno-erotycznej przyjemności tej drugiej osoby, ale by myśleć przede wszystkim o sobie w swoich codziennych bieliźnianych wyborach. W końcu to twojego ciała bielizna będzie dotykać zdecydowanie dłużej.

    Seksowna = niewygodna? 

    Sama przez długi czas hołdowałam przekonaniu, że seksowna bielizna jest po prostu niewygodna. Do momentu, dopóki nie doedukowałam się w temacie materiałów, przekonując się na własnej skórze, że od poliestru lepsze są poliamid, jedwab i nylon. I zaczęłam zwracać mniejszą uwagę na rozmiar w sensie litery lub liczby, a większą na wymiary poszczególnych egzemplarzy. Bo rozmiarówki poszczególnych marek naprawdę się od siebie różnią, nawet poszczególne modele jednego producenta mogą różnić się wielkością, choć obydwa oznaczone są jako, dajmy na to 75DD.

    Pamiętaj też, że „seksowna” nie musi od razu oznaczać „kobieca” w tym najbardziej standardowym, kulturowym wydaniu. Być może dla ciebie seksowna jest androgyniczność lub fasony inspirowane modą męską – i to jest jak najbardziej w porządku. Dzisiejszy poradnik to nie zbiór zasad, jak należy postępować, tylko jak zrobić, jeżeli czegoś się bardzo chce i jeżeli tym chceniem jest odrobina seksowności w życiu codziennym.

    * Mini rozdanie! *

    Jeżeli masz ochotę wypróbować bieliznę specjalnie „do łóżka”, to to rozdanie jest dla ciebie!

    Baci stringi z dziurką

    Do wygrania są stringi z dziurką marki Baci w kolorze delikatnego różu (takie, jakie ma na sobie trzymająca się za biust pani na zdjęciu obok). Stringi są w rozmiarze L, ale powinny pasować na osoby noszące rozmiar od M do XL.

    Co zrobić, żeby wygrać te majtki do zadań specjalnych? W komentarzu pod tym postem zdradź swój przepis na seksowną bieliznę na co dzień lub napisz, dlaczego chciał(a)byś ją wprowadzić jako stały element garderoby. Najciekawszą odpowiedź nagrodzę. Zostawiając komentarz, nie zapomnij o wpisaniu w odpowiednie pole aktualnego i często sprawdzanego adresu email.

    Zgłoszenia przyjmuję do wtorku, 7 lutego 2017, aby nagroda miała szansę dotrzeć jeszcze przed walentynkami! Tak, jestem realistką i wiem, że ktoś 14 lutego na pewno zapragnie założyć majtki z dziurką.

    Uwaga! 

    Laureatka została wybrana i wkrótce otrzyma swoją nagrodę. Dziękuję wszystkim za udział i zapraszam do wypatrywania kolejnych rozdań i konkursów na blogu.

    [okładka wpisu: Petra Collins]

    Frolic Me banner 2

    This article has 32 comments

    1. bwoa wrote:

      Z seksowną bielizną na codzień jest jeden problem – pranie. Po wydaniu 50+ pln na same majtki nie wsadzę ich do pralki, bo kończy się to efektem starej firanki (been there, done that). Pranie ręczne jest dla mnie na tyle uciążliwe, że kiedy mam pewność, że nikt nie będzie mnie w bieliźnie oglądał – wolę zakładać tanie bawełniane gacie, których nie szkoda mi później wrzucić do bębna pralki

    2. kitka wrote:

      mnie się bardzo podobają pończochy z paskami, ale strasznie sie męczę zapinając je, a później zdarza się że któryś się odpina :/ dlatego w ogóle się w moim przypadku nie nadają na co dzień, musiałabym ciągle sprawdzać, czy gdzieś coś się nie odpięło.

      1. Mar wrote:

        Bo zazwyczaj pasy dostępne w popularnych sklepach/sieciówkach mają pełnić rolę kusidełka, a nie praktycznej części garderoby. Też mi było niewygodnie, dopóki nie kupiłam porządnego pasa z porządnymi żabkami. IMO 6 żabek to minimum, ale można kupić też 8+, jeśli potrzeba, wtedy nawet jesli przypadkiem jedna się odepnie, to żaden problem i jak najbardziej nadają się do codziennego użytkowania ;)

    3. Algo wrote:

      Ja w tym względzie skomplikowana nie jestem. Moja bielizna musi być gotowy! Jak moj mąż „nurkuje” rękami pod moim ubraniem i ręce ślizgają mu się po majtkach lub biustonoszu to od razu jest chętny i gotowy. I to jest dla nas sexy :)

    Dodaj komentarz

    • RSS
    • Newsletter
    • Facebook
    • Twitter
    • Tumblr