• Żel pobudzający Lust 2 w 1 | Ecstasy/Extreme marki Swiss Navy | Recenzja czytelniczki

    Zestaw Lust 2 w 1 to kompozycja dwóch stymulujących lubrykantów dla kobiet. Jeden ma właściwości chłodzące, drugi – stymulujące. Czy ten kosmetyk sprawdził się u czytelniczki bloga? Przekonaj się sam/a! 

    ***

    Recenzja Dei

    Poniedziałek… Najbardziej znienawidzony dzień tygodnia. Po prawie godzinnej tułaczce komunikacją miejską, w końcu dotarłam do domu, zmęczona, zniechęcona i, jakby tego było mało – mokra. Postanowiło się rozpadać akurat, gdy wychodziłam z autobusu. Od niechcenia zerknęłam do skrzynki na listy, a tam… Niespodzianka. Mała, niepozorna koperta. Serce zabiło mi szybciej. Czyżby…? Po nerwowym poszukiwaniu nożyczek, w końcu wyciągnęłam smukłą buteleczkę i już wiedziałam, że dzień właśnie stał się lepszy. W ręku trzymam żel 2-in-1 Lust Ecstasy/Extreme od Swiss Navy.

    „Mam nadzieję, że jest większe w środku!”

    Dokładnie to była moja pierwsza myśl, gdy wyjęłam z koperty wyczekany żel. Choć znałam gramaturę, na stronie producenta opakowanie wydawało się przyjemnie pękate, w rzeczywistości – nie tak bardzo. Ale przecież w tym przypadku to nie opakowanie się liczy, więc po szybkiej sesji zdjęciowej przystąpiłam do pierwszych testów.

    Żel jest bezbarwny i gęsty, na pewno nie ucieknie z dłoni. Na początku pachnie słodko, miętowo, jak herbatka miętowa z lukrecją, jednak po pewnym czasie wkrada się gorzkawa nuta, której trudno jest się pozbyć. Nie polecam go próbować – smakuje równie gorzko, jak pachnie, choć można się przyzwyczaić. Na opakowaniu nie było żadnych ostrzeżeń przed spożyciem, więc wręcz musiałam sprawdzić… I trochę się zawiodłam.

    Skład produktu jest przyjazny, choć niektóre substancje mogą wywoływać alergie. Uważać powinny szczególnie osoby z wrażliwością na mentol i ekstrakt z mięty pieprzowej. To właśnie mentol jest najważniejszym składnikiem, wpływa on na uczucie chłodzenia. Zaraz za nim (lub przed, zależy w której części) jest niacyna, która rozgrzewa i zwiększa wrażliwość skóry. Nie są to duże ilości, ale warto zachować ostrożność. Żel nie zawiera parabenów ani silikonów, więc można go stosować z wibratorami i dildami z silikonu medycznego.

    „You really are my ecstasy… My real-life fantasy…”

    Nauczona poprzednimi doświadczeniami z żelami zawierającymi mentol, przy pierwszym podejściu do Ecstasy wycisnęłam malutką kropelkę, tak na spróbowanie… I nie poczułam niemal nic. Poślizg w normie, zapach ok, ale ani efektu chłodzenia, ani ocieplania. Wycisnęłam jeszcze trochę, lecz dopiero po chwili coś zaczęło się dziać. Bardzo delikatne, niemal niewyczuwalne mrowienie, szczególnie w załamaniach skóry. W szale namiętności pewnie bym nie zwróciła uwagi, ale w końcu jest to delikatna strona mocy. Rozkręca się powoli, dopiero po 2-3 minutach można poczuć cokolwiek. Bardzo nieśmiało uwrażliwia na bodźce, więc nada się na dłuższe sesje, gdy nie zależy nam na ekspresowej przyjemności, a na powolnym budowaniu napięcia. Jeśli jednak macie ochotę na coś szybszego, warto przejść na drugą stronę i spróbować Extreme.

    „Extreme ways that help me, that help me out late at night…”

    Ekstremalna strona żelu również rozgrzewa się powoli, ale gdy zacznie działać… O rany, klękajcie narody! Każdy dotyk, każde muśnięcie wywołuje reakcję, potęgujące doznania ukłucie chłodu głęboko pod skórą. Dotyk jest wręcz elektryzujący, skóra uwrażliwiona, reaguje na najmniejsze bodźce. Efekt utrzymuje się przez dłuższy czas, nawet po zmyciu żelu, co ma swoje plusy, ale może też wywołać lekki dyskomfort i odrętwienie. Jeśli lubicie uczucie chłodzenia i mocnego uwrażliwienia – to jest to! Wystarczy mała kropla, palce własne lub kogoś chętnego do pomocy… I do dzieła!

    „We’re in this together now… None of them can stop us now!”

    A jak żel Lust sprawuje się w towarzystwie? Niestety, testy na zabawkach okazały się klapą. Połączyłam Extreme z moim ulubionym lubrykantem na bazie wody (sam żel jest zbyt gęsty, by stosować go jako nawilżacz) i niestety nie dało to zbyt wiele. Bardzo łagodne uszczypnięcia, niemal niewyczuwalne, ginące w morzu innych odczuć. Zdecydowanie najlepsze wrażenia osiąga się przy dotyku skóra o skórę. A skoro o tym mowa…

    W duecie żel sprawdza się nieźle. O ile przy pracach ręcznych potrafi, mimo chłodzącego efektu, rozgrzać do czerwoności, tak przy penetracji… Znika. Nawet Extreme. Czuć go przez momencik, na samym początku, a później gdzieś się rozmywa i po dłuższym czasie czułam już tylko zapach.

    Zaskoczeniem okazała się reakcja mojego partnera. Po początkowej niechęci („przecież tu jest napisane <Just for her>, więc czemu chcesz mnie tym smarować?”) stwierdził, że „jest inaczej, ale bardzo pozytywnie”. Zdecydowanie mu się spodobało i coś czuję, że Lust wykorzystamy jeszcze nie raz przy różnych okazjach, choć bardziej jako rozrywkę dla niego niż dla mnie. Jeśli nie przeszkadza Wam gorzki posmak, żel sprawdza się również jako urozmaicenie fellatio i cunnilingus, niezwykle ciekawie kontrastuje z ciepłem ust i języka.

    „Jest dobrze, ale…”

    Żel Swiss Navy Lust 2-in-1 jest zdecydowanie ciekawym produktem, zarówno do zabawy solo, jak i w duecie (albo innych geometrycznych kombinacjach). Część Ecstasy jest dla mnie nieco zbyt delikatna, ale widzę dla niej zastosowanie na długie, zimowe wieczory, gdy chcę się odprężyć i rozluźnić. Extreme to już jazda bez trzymanki – intensywne chłodzenie i uwrażliwienie, nawet przy niewielkich ilościach. Producent zaleca mieszanie dwóch stron i odnalezienie złotego środka jednak jednorazowo zużywa się bardzo mało żelu, chyba że ktoś lubi duży poślizg. Odrobinka Extreme może wzmocnić Ecstasy, ale wierzcie mi – Lust jest bardzo wydajny i naprawdę trudno bawić się w chemika.

    Wydajność jest szczególnie ważna, jeśli weźmiemy pod uwagę cenę – żel można znaleźć za około 15-20 dolarów (60-80zł). Za tę kwotę otrzymujemy łącznie 50ml produktu, które powinno starczyć na długo. Choć buteleczka wydaje się mała, drzemie w niej moc i na pewno warto spróbować, co mają do zaoferowania delikatna i ekstremalna strona mocy.

    Nie jest to spełnienie moich marzeń o jednocześnie rozgrzewającym i chłodzącym żelu, ale jest blisko. Jeśli zdecydujecie się na zakup, nie pożałujecie – Lust zapewnia nowe doznania na dwa sposoby i potrafi rozluźnić nawet po najgorszym dniu.

    okładka wpisu: materiały producenta; zdjęcia wewnątrz: Dei

    This article has 1 comments

    1. galanonim wrote:

      muszę wypróbować ten żel :)

    Dodaj komentarz

    • RSS
    • Newsletter
    • Facebook
    • Twitter
    • Tumblr