• 50 Shades of Pink (Lips)?

    W roku 2015 najgorętszym trendem w makijażu ma być… dobieranie koloru pomadki do koloru warg „tam na dole”. Skoro szminka przeznaczona do podkolorowywania warg sromowych się nie przyjęła – i chwała konsumentkom za to – być może taki manifest kolorystyczny pozwoli nam zaakceptować naturalne piękno centralnych partii naszego ciała.

    W końcu miłość do waginy można wyrażać na różne sposoby: ozdobić ją kryształkami, mówić do niej czule, od czasu do czasu pogłaskać. Ja swojej ostatnio kupiłam nowe kulki – niech ma! Ale z tym dobieraniem koloru pomadki… to cię nabrałam.

    Bo chcę dzisiaj napisać o czymś bardzo ważnym.

    Jesteśmy w połowie Europejskiego Tygodnia Profilaktyki Raka Szyjki Macicy, który rozpoczął się 25 stycznia i potrwa do 31 stycznia 2015 roku. W jego ramach odbywa się Pink Lips Project – inicjatywa, która dzięki swojej obecności głównie w mediach społecznościowych, ma na celu przeciwdziałać tej chorobie poprzez zachęcanie kobiet do regularnych badań. Jej symbolem są różowe usta jako oznaka świadomości tej choroby oraz jedności z chorymi na raka szyjki macicy.

    Fakt, że my, kobiety, coraz bardziej świadomie odkrywamy własną seksualność i to, ile przyjemności może dać nam używanie gadżetów erotycznych czy wciągnięcie na tyłek seksownej bielizny, niezwykle mnie cieszy. I chciałabym, abyśmy tymi rozkoszami cieszyły się całe życie, nie do momentu, w którym wagina się zepsuje.

    A kiedy ostatni raz robiłaś badania cytologiczne? Ja – prawie rok temu. Z uśmiechem przywitałam list z zaproszeniem na bezpłatne badanie cytologiczne, które dostałam z okazji ukończenia 25 roku życia. Bo te badania wykonywałam już od kilku lat. Zrządzeniem losu, zazwyczaj był to maj, okolice moich urodzin. Dlaczego? Dlatego, że jedna z moich babć umarła na „kobiece sprawy”. Tak kilkanaście lat temu nazywano raka szyjki macicy.

    To smutne wydarzenie było powodem, dla którego – jako nastolatka-jeszcze-dziewica – chciałam zaszczepić się przeciw HPV – wirusowi brodawczaka ludzkiego. Ginekolożka, do której się udałam wyperswadowała mi to następującymi słowy: „Ja to mogę zrobić, ale wyrzuci pani 500 zł i nikt nie da pani gwarancji, że szczepionka zadziała”. Dobrze, że chociaż zwracała się do mnie „pani”, nie „dziecko”. W efekcie nie zaszczepiłam się, ale postanowiłam się regularnie badać. Obecnie Polskie Towarzystwo Ginekologiczne i Polskie Towarzystwo Pediatryczne rekomendują szczepienie dziewczynek w wieku 11-12 lat.

    Dlaczego piszę o tym teraz? Nie tylko dlatego, że trwa Europejski Tydzień Profilaktyki Raka Szyjki Macicy. Główną przyczyną jest to, że w Polsce sytuacja epidemiologiczna tego nowotworu jest zatrważająca. Co roku odnotowuje się 500 000 nowych przypadków zachorowań*, a ponad połowa z nich kończy się tragicznie. Podnoszenie świadomości społecznej w zakresie profilaktyki raka szyjki macicy stało się o wiele bardziej niezbędne niż kiedykolwiek wcześniej.

    Główną przyczyną raka szyjki macicy jest właśnie zakażenie onkogennymi typami tego wirusa. Występowanie wirusa brodawczaka ludzkiego, który przenoszony jest drogą płciową dzięki kontaktowi „skóra-skóra”, jest bardzo powszechne. Szacuje się, że około połowa osób aktywnych seksualnie w pewnym momencie swojego życia ulega zakażeniu HPV.

    Warto więc regularnie wykonywać badania cytologiczne, które pozwalają na wczesne wykrycie zmian mogących prowadzić do nowotworu, a w efekcie – błyskawiczne podjęcie leczenia. Badanie cytologiczne jest bardzo proste i bezbolesne. Dla kobiet w wieku od 25 do 59 roku życia jest ono refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia, w systemie raz na trzy lata. Co oznacza, że możemy badać się co roku, ale tylko 1 badanie w ciągu 3 lat będzie bezpłatne. I choć uważam, że cytologia powinna być całkowicie refundowana, to w moim przekonaniu bunt przeciwko takiemu systemowi i niekorzystanie z badań cytologicznych w ogóle jest niezbyt mądry. Dbanie o własne zdrowie powinno być naszym priorytetem.

    Pierwszą cytologię powinno się wykonać niedługo po rozpoczęciu współżycia, niezależnie od orientacji seksualnej oraz użytego zabezpieczenia.

    Makijaż w słusznej sprawie

    Aby włączyć się do Europejskiego Tygodnia Profilaktyki Raka Szyjki Macicy i tym samym zachęcić kobiety do badania się oraz wesprzeć te, u których wykryto nowotwór, można wziąć udział w fajnej akcji Pink Lips Project, do czego gorąco zachęcam! Wystarczy:

    1. Zrobić sobie selfie z umalowanymi na różowo ustami (niezależnie od płci i orientacji seksualnej, projekt jest otwarty dla wszystkich!).

    2.Umieścić fotografię jako zdjęcie profilowe z oznaczeniem osoby, którą chcesz uświadomić (koleżanki, mamy, siostry, partnerki) i opatrzyć ją hashtagami: #PinkAwareness #TAKdlaCytologii.

    3. Aby wziąć udział w losowaniu nagród (choć nie one są tu najważniejsze, a uświadamiająca zabawa!) wyślij swoje zdjęcie na: pinklipsproject@gmail.com.

    Strona wydarzenia na Facebooku.

    Fanpage Pink Lips Project. (tu informacje o wydarzeniach odbywających się w ramach projektu w różnych miastach Polski)

    Przydatne linki:
    Polska Koalicja na Rzecz Walki z Rakiem Szyjki Macicy (kopalnia wiedzy!)
    Pierwszy Krok (strona edukacyjna dla uczniów, rodziców i nauczycieli)

    Dziś nie nominuję nikogo, bo wiem, że ci, którym zależy, podchwycą tę akcję. Ale jeżeli chcesz zobaczyć mnie z różową szminką na ustach, możesz nominować mnie! Wystarczy, że wrzucisz swoje zdjęcie (niekoniecznie profilowe) na proseksualny fanpage lub oznaczysz mnie w poście na Twitterze (@proseksualna). A jeżeli blogujesz lub tworzysz coś w internecie – wykorzystaj też swój fanpage!

    pinklips

    * Wszystkie dane pochodzą z materiałów IFMSA-Poland – Międzynarodowego Stowarzyszenia Studentów Medycyny, które zaprosiło mnie do włączenia się do tej akcji.

    [okładka wpisu]

    Dodaj komentarz

    • RSS
    • Newsletter
    • Facebook
    • Twitter
    • Tumblr