• Wyniki konkursu z letnią fantazją – sprawdź, kto wygrał rower miejski!

    Przyznam, że to nie lada wyzwanie – przeczytać ponad dwadzieścia opowiadań erotycznych, aby wybrać te zwycięskie.

    Zgłoszone miniopowiadania udowodniły, jak różnorodne może być nasze pojmowanie seksualności, jak różne aspekty erotyki mogą być dla autorek i autorów podniecające. Muszę wyznać, że dla mnie było to ciekawe i trudne doświadczenie, bo wiem, jak wrażliwe jest ego ludzi posługujących się słowem pisanym i jak emocjonalnym przeżyciem może być udział w tego typu „pokazach talentu”, więc tym osobom, które tym razem nie wygrały, chciałabym powiedzieć, że absolutnie nie powinny zniechęcać się do tworzenia erotyki. W końcu literatura erotyczna rozwija naszą seksualną wyobraźnię i zdecydowanie pomaga w samopoznaniu.

    Oprócz zamieszczenia fantazji, uczestnicy i uczestniczki mieli odpowiedzieć na pytanie dotyczące letnich czynności wymienionych w tym artykule. Te aktywności to: kąpiel w morzu, korzystanie z basenu, taniec w deszczu, siłownia, zumba, fitness, rower, boks, sauna i opalanie.

    Ale przejdźmy do wyników:

    Nagroda główna

    Rower miejski powędruje do kejt za fantazję:

    Pod zdjęciem na fejsie napisał: „God save me from fucking idiots”. Faktycznie, wyglądał na nim, jakby się modlił. W komentarzu rzuciłam: „The answer is to fuck smart women”.

    Słusznie odebrał to jako zachętę. A ja słusznie przyjęłam zaproszenie na piknik. Że z przyjemnością zrobi mi portret w plenerze, że mam coś fascynującego w oczach.

    Zawsze mnie kręcił. Patrzyłam, jak w skupieniu pracuje i myślałam, czy z równie dużą koncentracją badałby moją cipkę. Ganiłam potem siebie, bo jestem jego klientem, a on sam dekadę młodszy.

    – Więc będziesz fotografował moje oczy? – zapytałam, gdy gapił się na zapinkę do pończoch na moim udzie. Lata ćwiczeń i sztukę absolutnie przypadkowego odsłaniania ud przy wsiadaniu do samochodu opanowałam do perfekcji.

    Załapał. W jego oczach zobaczyłam ulgę, że okres obowiązkowych a niezręcznych podchodów mamy za sobą. Poczułam to samo. I zapach podnieconej cipki, którego nie zatrzymywały majtki zostawione w domu.

    – Wciąż chcesz zdjęcia oczu? – upewniał się, gdy wolno odsłaniałam spod spódnicy stopy, kolana, uda. Odkrywałam i zakrywałam nogi tylko po to, by je znów pokazać.

    – Już nie oczy – usłyszałam swój schrypnięty głos. Złapałam palcami obu rąk wargi i rozsunęłam się przed nim na całą szerokość. Czerwona, szkląca i napuchnięta cipka wyglądała jak egzotyczny motyl.

    – Pokaż mi jeszcze środek – on też zachrypł. Zdecydowanie pieprzyłam się dwoma palcami wskazującymi. Cipka w końcu była gotowa i mogłam ją całkiem rozchylić.

    – Sesja skończona – powiedział. – Ale nie przeszkadzaj sobie. Leżałam z głową na jego kolanach i pieprzyłam się dwiema rękami naraz. Wyzywająco posuwałam łechtaczkę palcem wskazującym, a środkowym drugiej ręki lubieżnie środek. On patrzył. W dużym skupieniu, muszę przyznać.

    Ten spokój już mu nie towarzyszył, gdy umówiliśmy się w jego pracowni na oglądanie odbitek. Rzucił na stół ich plik, mnie rzucił na zdjęcia:

    – Teraz ty będziesz oglądać, a ja pieprzył. Bez żadnego przygotowania rżnął mnie od tyłu z bezwstydnym plaskaniem spoconych ciał. Spytałam: „Czy skończysz na mojej cipce?” Wyszedł ze mnie. Chwyciłam kutasa i kilkoma mocnymi ruchami sprawiłam, że skończył na zdjęciach.

    Polizałam spermę na fotografiach mojej cipki, myśląc, że byłam sprytniejsza od Marilyna Mansona, który w podobnym celu usunął sobie kilka żeber.

    Odpowiedź na pytanie konkursowe: Stosując plastry można pływać, tańczyć w deszczu, korzystać z sauny.

    Nagroda pocieszenia

    Kosz piknikowy otrzymuje ellie:

    Odpowiedź na pytanie konkursowe: Stosując plastry antykoncepcyjne, możemy podejmować każdą aktywność fizyczną. Nawet upały i rekreacja w wodzie nie obniżają ich skuteczności. Latem możemy pływać na basenie, kąpać się w morzu, jeździć na rowerze, okupować siłownię, tańczyć zumbę (także w deszczu), wypalać tłuszcz na fitnessie, wędrować po górach lub trenować boks – bez obaw, że ma to jakikolwiek wpływ na nasze plastry. Wygrzewanie się na plaży, a w zimniejsze dni w saunie, to również żaden problem. Plastry antykoncepcyjne i tak będą działać, nawet w tych warunkach.

    Fantazja: Upał i pot zalewają mi oczy. Mgliste spojrzenie sprawia, że jego twarz wydaje się jeszcze bardziej nieznajoma. Mamy się ledwie od przedwczoraj. Spędziłam tyle czasu w tak wielu różnych miejscach jego ciała i nie zdążyłam wdrukować sobie w pamięć jej szczegółów – krzywizn brwi, linii ust, pigmentu tęczówek.

    Przez szparkę w namiocie widzę jak żar spływa w dół nieba.

    Kładzie się na brzuchu, obnażając przede mną pośladki. Dopiero teraz widzę, jakie ma mocne, posągowe uda, tworzące z resztą ciała idealnie proporcjonalną całość. Podoba mi się coraz bardziej. Sama nie wiem, czy wolę go dotykać, jak leży tak bez ruchu, czy pozwalać, żeby to jego ręce penetrowały moje ciało.

    – Połóż się na mnie – jego głos wyrywa mnie z bardzo już niegrzecznych wyobrażeń.

    Oplatam nogami jego biodra, przywieram mokrą cipką do dolnej części pleców, brzuchem do jego kręgosłupa, piersiami do łopatek. W styczności z jego skórą, moje sutki od razu twardnieją. Ręce przekładam mu pod pachami i zaciskam na barkach. Ciepłe porcje powietrza wypuszczam prosto w jego kark. Leżymy tak kilka minut, nie mówiąc do siebie nic. Ale ten bezruch wcale mnie nie usypia, bo w głowie mam już dziesiątki podniecających wizji. Myślę o tym, że mogłabym go ujeżdżać, gdyby tylko odwrócił się przodem. Tak bardzo tego chcę, że zaczynam sugestywnie poruszać biodrami. Wpijam się ustami w jego szyję, lekko podgryzając. Po chwili on sam wpada w rytm moich ruchów. Ociera się penisem o materac, zwiększa częstotliwość oddechów. W narastającej ciemności i tak blisko, słyszę je bardzo wyraźnie. W pewnej chwili podnosi się, unosząc mnie na plecach. Przez jego ramię widzę odskakujące mu od ciała prącie – sztywne i gotowe na dalszy ciąg tej opowieści.

    – Kładź się. Chcę cię pieprzyć – rozkazuje mi tonem tak stanowczym i niecierpliwym, że nie mam zamiaru się sprzeciwiać, chociaż tym razem bardzo chciałam być na nim. Do porzucenia tej fantazji skłania mnie jego obietnica. Ciekawe, czy będzie mnie pieprzył naprawdę – ostro, mocno, z impetem, bez zahamowań – czy podnieca go tylko wypowiadanie brzydkich słówek? A co, jeśli zechce mnie poczuć przez obie dziurki?

    – Możesz wszystko – mówię mu na wypadek, gdyby zastanawiał się czy obowiązują go jakieś ograniczenia.

    Wyróżnienia

    Uwaga, miła niespodzianka! Współorganizator konkursu, kampania Nie łykam. Wszystko, co powinnaś wiedzieć o antykoncepcji, postanowił ufundować dwie dodatkowe nagrody – plecaki piknikowe, które można zabrać w plener, by w miły sposób urozmaicić chwile na świeżym powietrzu. Jestem bardzo wdzięczna za ten gest.

    Wyróżnione osoby to:

    Zadie

    Fantazja: Lato w mieście było przeznaczone tylko dla wytrwałych. Było koszmarnie parno. Byłam spuchnięta. Po południu można było co najwyżej wypić piwo. W Piwiarni dzisiaj siedział Maciej. Lubiłam Macieja. Poza tym, w Piwiarni było chłodno. Ruszyłam.

    Maciej stał przed barem i palił. Widocznie nie było ruchu.

    Moje ciało stało w ogniu, a Maciej ubrany był w białą żonobijkę. Uwielbiam żonobijki. Ale to Maciej. Ale było lato. Ale to mój ulubiony bar. Ale miał na sobie żonobijkę.

    Mówił coś, ale nie słuchałam. Bezwiednie mierzyłam go spojrzeniem od czaszki po stopy. Był wyraźnie zmieszany.

    – Dziewczyno, przestań! – wydusił w końcu i przykrył dłońmi krocze. Staliśmy na dziedzińcu przed wejściem do palarni na parterze.

    Patrzył zamurowany jak włożyłam sobie rękę pod spódnicę. Palce, które wyciągnęłam były mokre. Przejechałam nimi po jego wargach. Wylizał je szybko, łapiąc mnie za tyłek, po czym wpił mi się w usta. Całowaliśmy się na pustym dziedzińcu. Moje oczy zaszły mgłą. Ściskałam jego tyłek, wkładałam mu ręce pod koszulkę i drapałam.

    – Pracuję – wyjęczał mi cicho w usta.

    – Mam to w dupie – odpowiedziałam z uśmieszkiem. Odszedł na krok, wyciągnął ręce i cofnął je. Przez jego koszulkę przebijała się krew od moich paznokci. Przerwałam skórę.

    – Chodź na palarnię – powiedział. Przeszłam przez próg; włożył mi dwa palce między nogi, w cipkę, i pociągnął ręką na palarnię. Jak na smyczy.

    Ukucnęłam i pociągnęłam jego spodnie w dół razem z bokserkami. Jego kutas był już twardy. Przyciągnęłam go za biodra do ściany. Drażniłam główkę językiem, spoglądając mu wyzywająco w oczy.

    – Kurwa – wyrwało mu się, a ja spowalniałam. Drażniłam się. Przytrzymał moje włosy i zaczął nadawać tempo. Pierdolił moje usta tak, że traciłam oddech. Powietrze zagęściło się. Popchnął mnie na ziemię i pochylił się między moimi udami. Włożył tam palce i znalazł miejsce, które wydobyło ze mnie jęk.

    – Ktoś idzie – szepnęłam, ale poruszył palcami mocniej.

    – Ja jestem cicho – podniósł brew. Wgryzłam się w swoje przedramię, żeby wytłumić dźwięki, a chwilę po tym jak doszłam, zaczął padać deszcz.

    Podciągnął spodnie i poprawił nabrzmiałego penisa. Polizał mnie po twarzy.

    – Zadzwonię do ciebie wieczorem – szepnął i ścisnął mnie władczo za pierś.

    Lato w mieście było przeznaczone tylko dla wytrwałych.

    Odpowiedź na pytanie konkursowe: Plastry antykoncepcyjne spełnią się w każdego typu wakacyjnej aktywności: w tańcu, w wodzie, podczas ćwiczeń, w saunie i podczas opalania.

    Anna

    Fantazja: Było ciemnio, nieco wilgotno i twardo, ale za to widok powalał i trawa przyjemnie pachniała. Dostałam gęsiej skórki, bynajmniej nie od chłodnego nocnego powietrza. Po zachodzie słońca letni skwar zmieniał się co najwyżej w znośne gorąco.

    – Pięknie, prawda? – spytałam, wskazując brodą na usypane gwiazdami niebo.

    Damian przytaknął i objął mnie ramionami. Poczułam jego usta na moich lepkich od potu plecach. Jego dłonie przesunęły się po moich piersiach, których sutki ciągle sterczały, teraz już nieco obolałe, od entuzjastycznych pieszczot.

    – Ale mogłabyś już z niego zejść – zauważył przepraszającym tonem.

    – Jeszcze chwilę – odparłam, kiwając w zamyśleniu głową. – Lubię, gdy tam sobie siedzi jeszcze chwilę „po”.

    Zaczęłam nucić melodię najnowszego radiowego szlagerka, wystukując rytm palcem o kościste kolano mojego partnera. Uśmiechałam się przy tym.

    Tego roku mieliśmy szczęście. Tak, wreszcie nam się udało! Z zadowoleniem powiodłam wzrokiem po kolejnej, przecinającej niebo komecie.

    – Czuję się perfidnie wykorzystany – rzekł Damian, mocniej na mnie napierając, aż do moich nozdrzy dobiegł zmieszany zapach naszych ciał; pot, resztki perfum, sperma…

    – Wcale tego nie planowałam – odparłam z uśmiechem, którego nie mógł przecież zobaczyć. – Ja chciałam tylko pooglądać perseidy na łąkach, bo nie dociera tu sztuczne światło z miasta. To ty wsadziłeś mi rękę pod bluzkę!

    – Ja nie chciałem…! Ale skoro już stał, to szkoda było zmarnować okazję.

    Parsknęłam śmiechem. Zeszłam z mojego kochanka i opadając na koc tuż obok niego, wytarłam się wonnymi, nawilżonymi chusteczkami. Kilka z nich podałam też Damianowi. Ciągle czułam się rozpalona „tam na dole”, a teraz dodatkowego poocierana. Jeszcze przez jakiś czas nie miałam ochoty zakładać bielizny, ale na łące nikomu to nie przeszkadzało.

    Damian ścisną moją rękę, dotknął swoim ramieniem moje.

    – Naprawdę piękne, co nie? – spytał patrząc jak rój spadających gwiazd.

    – Noo – przytaknęłam cicho – warto było tu przyjść.

    Odpowiedź na pytanie konkursowe: Zgodnie z tym, co przeczytałam, nie ma takiej letniej aktywności, która mogłaby rzutować na skuteczności plastrów antykoncepcyjnych. Mogę pływać, leżeć na plaży, jeździć rowerem, wspinać się lub po prostu spacerować po mieście, czy kochać się z mężem

    Z autor(k)ami zwycięskich opowiadań skontaktuję się e-mailowo.

    Konkurs zorganizowany został przy współpracy z kampanią Nie łykam. Wszystko, co powinnaś wiedzieć o antykoncepcji.

    okładka wpisu

    This article has 6 comments

    1. genia wrote:

      bez przesady chaotyczne i rwane opowiesci bez stylu, zadna mi sie nie podoba.

      1. Nat wrote:

        Z erotyką już tak jest, że podobają nam się różne rzeczy i różne style.

    2. Edyta wrote:

      Mmmmm, bardzo miło się czyta:)

      1. Joanna wrote:

        Szczególnie to zwycięskie! :)

        1. Aleksandra wrote:

          Może to niepopularna opinia, ale zwycięskie dla mnie jest słabe :/ Nie podniecające. Reszta trochę lepiej, ale widać moje fantazje wcale nie grają z fantazjami jurorów i autorek :/

        2. Nat wrote:

          Jurorka była jedna i byłam nią ja.

    Dodaj komentarz

    • RSS
    • Newsletter
    • Facebook
    • Twitter
    • Tumblr