Afterplay | Jak zadbać o siebie po seksie?

Afterplay | Jak zadbać o siebie po seksie?

Pojęcia „gra wstępna” chyba nie muszę nikomu przedstawiać. Ale na użycie frazy „gra końcowa” bądź „afterplay” wiele osób z pewnością zareaguje uniesieniem brwi.

Trudno się dziwić – z reguły dużo większą wagę przykłada się do czynności poprzedzających stosunek i samych erotycznych zabaw, traktując trochę po macoszemu kwestię tego, co dzieje się po seksie. Niesłusznie! Okazuje się, że gra końcowa ma ogromny wpływ na poczucie satysfakcji z seksu i jej brak może zupełnie przyćmić najbardziej wyczynowy seks.

I choć afterplay przeważnie obejmuje działania najmniej erotyczne, nie należy zapominać o jego znaczeniu – zarówno dla ciała, jak i dla psychiki. Niektóre osoby, które potrzebuje tego „czegoś” po seksie, kiedy nie otrzymują uwagi, opieki mogą poczuć się nieważne, a nawet wykorzystane przez drugą stronę. Świadoma gra końcowa jest szczególnie istotna wtedy, gdy spróbowało się w seksie czegoś nowego, co mogło stanowić wyzwanie i wyjście poza strefę komfortu, gdy zabawy były naprawdę ostre lub był to pierwszy raz z nową osobą. W tych sytuacjach gra końcowa pomoże budować poczucie komfortu i bezpieczeństwa, zaś w stałych związkach wpływa na formowanie i podtrzymywanie więzi między kochankami.

Według mnie nawet w przypadku seksu bez zobowiązań warto zadbać o intencjonalne domknięcie erotycznej przygody – uprzejmość i czułość wobec osoby, z którą było się w intymnej sytuacji, wbrew pozorom wcale nie oznacza budowania związku. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że przygodne osoby partnerskie powinny podchodzić do gry końcowej dużo bardziej serio, ponieważ w przypadku takich relacji znacznie trudniej stwierdzić i rozpoznać, czego emocjonalnie i fizycznie doświadcza druga strona.

W ramach gry końcowej najlepiej jest skupić się na trzech obszarach:

Ciało

Może to być coś tak prostego, jak nakrycie drugiej osoby kołdrą lub otulenie jej kocem, aby nie było jej zimno, podanie nawilżanych chusteczek, aby mogła się oczyścić, czy zaproponowanie jej szklanki wody. To naprawdę niewielkie gesty, które większość osób i tak wykonuje intuicyjnie, a które są idealnymi przykładami afterplay.

W przypadku ostrzejszych zabaw, gdy w grę wchodziło wiązanie ciała, klapsy czy zadawanie innego rodzaju bólu, elementem gry końcowej powinno być opatrzenie ewentualnych ran, otarć i oparzeń, wsmarowanie kojącego lub chłodzącego kremu, rozmasowanie mięśni w częściach ciała, które były krępowane.

Emocje

Niektóre osoby doświadczają po seksie (zwłaszcza bardzo intensywnym) tzw. depresji poorgazmowej, czyli smutku postkoitalnego. Jest to stan, który występuje niezależnie od płci i może objawiać się obniżeniem nastroju, płaczliwością, a nawet agresją i kłótliwością względem drugiej osoby. Według dotychczasowych badań, występowanie depresji poorgazmowej łączy się z poczuciem przerwania więzi, która wytworzyła się podczas seksu, wspomnieniem seksualnej traumy z przeszłości, konfliktów, które występują w danej relacji lub kombinacji różnych czynników.

Kiedy emocje po seksie są silne, najlepiej dać sobie pozwolenie na „odczuwanie wszystkich uczuć”, czyli wypłakanie się czy pokrzyczenie w poduszkę. Warto przy tym zapewnić osobę partnerską, że to nie jej wina – w przeciwnym razie może mieć poczucie, że nieświadomie wyrządziła nam jakąś krzywdę.

Niezależnie od występowania smutku postkoitalnego, rozmowa po seksie również pozwala poradzić sobie z intensywnymi emocjami wywołanymi seksem. To też pozwolenie sobie na pokazanie „miękkiego podbrzusza” – okazanie wzruszenia, radości, wrażliwości.

Więź

Gra końcowa ma wyjątkowe znaczenie dla par, ponieważ pozwala umacniać intymną więź i relację między dwiema osobami. Czasem już sam fakt, że jedna ze stron nie odwraca się po orgazmie plecami, aby zasnąć, lub nie odchodzi do swoich zajęć, tylko angażuje się w sesję przytualnia, może mieć ogromne znaczenie.

Dlatego podczas afterplay najlepiej praktykować świadomą obecność, bycie tu-i-teraz oraz postawić na komunikację. Porozmawiajcie o tym, co się wydarzyło, zapytaj, co was zaskoczyło, co wam się najbardziej podobało. Możecie również komunikować się niewerbalnie – leżeć w uścisku, nawzajem gładzić swoje ciała, włączyć „waszą” piosenkę, słowem: zrobić cokolwiek, co ma znaczenie dla was jako pary.

Gra końcowa – proste scenariusze

Kiedy jeszcze palenie było modne, słynny papieros po seksie (często widywany w filmach) tak naprawdę był idealnym przykładem gry końcowej – zwłaszcza w przypadku par, które dzieliły to doświadczenie i wypalały wspólnie jednego papierosa, podając go sobie z ręki do ręki. Sama nikogo do sięgania po papierosy nie namawiam, bo istnieją inne sposoby na prostą, ale satysfakcjonującą grę końcową:

  • Wspólna kąpiel lub prysznic – wiele osób po seksie czuje potrzebę umycia się, zwłaszcza, gdy było parno, duszno, a lubrykant lał się strumieniami. Dlaczego więc nie wykorzystać tej potrzeby do stworzenia końcowego rytuału? Relaksujące poleżenie w pianie, umycie drugiej osobie włosów lub wzajemne szorowanie sobie pleców to wspaniały afterplay, który nie tylko pozwala zadbać o ciało, ale też pielęgnować więź.
  • Przygotowanie przekąski lub prostego posiłku – jako osoba, która wyznaje zasadę „najpierw seks, potem żarcie”, szczególnie polecam tę formę afterplay – zarówno w porze śniadania, jak i kolacji. Czasem seks jest tak wycieńczający fizycznie, że zaostrza apetyt, a zjedzenie czegoś po zabawach zwyczajnie chroni przed omdleniem. A czasem po prostu czujemy się w czyimś towarzystwie tak dobrze, że chcemy z tą osobą zjeść w łóżku pizzę.
  • Nieprzerwane objęcia – intensywny kontakt skóry ze skórą to niezwykle intymna gra końcowa. Kiedy uznacie, że nadszedł czas zakończyć wszelkie pieszczoty, pozostańcie w mocnym uścisku, oddychając we wspólnym rytmie, celebrując ciepło waszych ciał i wdychając unoszący się w pomieszczeniu zapach seksu (czymkolwiek on dla was pachnie). Potraktujcie to jak odwróconą grę wstępną (która zaczyna się powoli i delikatnie, a z czasem staje się mocniejsza) i powoli rozluźniajcie uścisk, przechodząc do delikatnego głaskania lub pocałunków.
  • Powtórka z rozrywki – czasem intencjonalny afterplay staje się preludium do kolejnej rundy erotycznych igraszek. Drugi i kolejny seks to zazwyczaj mniejszy pośpiech, ale też większe prawdopodobieństwo doświadczenia wielokrotnych orgazmów, taka forma gry końcowej może pomóc dopieścić tę osobę, dla której pierwszy stosunek okazał się mało satysfakcjonujący.
  • Odprowadzenie/odwiezienie drugiej osoby do domu – nie każdy lubi zostawać na noc i nie każdemu odpowiada towarzystwo po seksie, ale w takiej sytuacji bezceremonialne odprawienie kogoś, z kim uprawiało się seks jest trochę nie na miejscu. Szczególnie w sytuacji, w której uprawiało się bardzo intensywny seks lub zabawy zawierały element dominacji i uległości – wówczas druga osoba może znajdować się w stanie takiego postkoitalnego upojenia, że nie powinna być pozostawiona sama sobie. Wspólny spacer do domu lub przejażdżka autem połączona ze słuchaniem muzyki powinna pozwolić jej nieco ochłonąć i poczuć się zaopiekowaną.
  • Autorefleksja – afterplay to nie tylko działania, które podejmuje się z myślą o drugiej osobie, bo w grze końcowej, tak samo jak w seksie, trzeba zachować odrobinę zdrowego egoizmu. Pozwól sobie na chwilę refleksji i przemyślenie, co dane spotkanie dla ciebie znaczyło – jako osoby i jako kochanki/kochanka. Jeżeli zdarzyło się coś wyjątkowego, możesz opisać to w swoim dzienniku lub uwiecznić wspomnienie w inny sposób.

Bycie ze sobą po seksie wcale nie musi być czułostkowe czy wymyślne, nie wymaga też wyjątkowej kreatywności. Jeżeli nie wiesz, jak zadbać o drugą osobę po seksie, po prostu zapytaj, co jest jej w tej chwili potrzebne – nic prostszego! Najważniejsze to podejść do sprawy intencjonalnie i zaplanować poświęcenie 5, 15 lub więcej minut na grę końcową i na stałe wprowadzić ją do seksualnego menu.

okładka wpisu: Mahrael Bourto via Unsplash

11 komentarzy

Zostaw komentarz
  1. Nat

    5 lipca 2019 at 15:28

    To ja tylko dodam do akapitu ciało, że jeśli dla wielu kobiet właściwym sposobem dbania o siebie po seksie jest opróżnienie pęcherza, które znacząco obniża szansę infekcji :)

  2. K.

    18 lutego 2019 at 23:27

    łał :) tak proste, a tak przydatne, dzięki

  3. Jezebel

    10 stycznia 2019 at 17:03

    O, tak! Nie ma nic fajniejszego niż wspólne leżenie w łóżku, głaskanie po głowie, przytulanie się, itd. po seksie. Wspólna drzemka też jest w porządku.

    • Nx

      11 stycznia 2019 at 13:10

      Jak najbardziej – wszystko w zależności od potrzeb!

  4. Morella

    6 stycznia 2019 at 17:45

    Ostatnio w ramach afterplay dostałam bardzo przyjemny masaż pleców.

    • Nx

      7 stycznia 2019 at 13:13

      Masaż to świetny sposób na grę końcową!

  5. Magda

    6 stycznia 2019 at 00:02

    Bardzo dziękuję za ten artykuł! Czasem mi tego brakuje po seksie, bo zwyczajnie nie ma czasu (np partner spieszy się na ostatni autobus). Ale ten tekst był dla mnie pretekstem do zmiany – wysłałam fragment mojemu chłopakowi, napisałam, że mi tego czasem brakuje i zaproponowałam rozwiązanie. Dziękuję :)

    • Nx

      7 stycznia 2019 at 13:13

      Dziękuję Ci za ciepłe słowa i cieszę się, że mogłam pomóc :) I życzę Wam dużo satysfakcji z afterplay!

  6. Agnesss

    5 stycznia 2019 at 22:15

    Super artykuł!

    • Nx

      7 stycznia 2019 at 13:12

      Dziękuję!

  7. Asia

    5 stycznia 2019 at 21:36

    BARDZO zabrakło dlaczego jest to tak potrzebne. I równie potrzebne jest napisanie, jakie korzyści daje :)

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.