Jak rozmawiać o seksie? | Praktyczny poradnik

Jak rozmawiać o seksie? | Praktyczny poradnik

Rozmowy o seksie są potrzebne – zarówno, kiedy w seksie dzieje się dobrze, jak i wtedy (a może zwłaszcza), kiedy dzieje się źle… Jak więc opanować sztukę mówienia o seksie? 

Zaobserwowałam, że większość problemów z seksem swoje źródło w… unikaniu rozmów na ten temat. Powody mogą być różne, np. przekonania i wartości („seks się uprawia, a nie o nim gada”), brak edukacji seksualnej, obawa przed urażeniem, a nawet utratą drugiej osoby, strach przed dezaprobatą, a wreszcie – brak umiejętności poprowadzenia takiej rozmowy. Jeśli więc perspektywa pogadania o seksie wywołuje u ciebie dyskomfort, pamiętaj, że jest kilka rzeczy, które mogą pomóc ci to zmienić.

Od razu mam dla ciebie dobrą wiadomość: nie musisz rozmawiać o seksie ze wszystkimi. Ulga, co? Naprawdę, nie musisz rozmawiać o seksie ze znajomymi z pracy, z randomowymi ludźmi z internetów, ani nawet z księdzem. Ale absolutne minimum to umiejętność rozmowy o seksie z osobą, z którą go uprawiasz.

Dlaczego warto rozmawiać? 

Na początku wielu seksualnych relacji seks wydaje się niezwykle naturalny i prosty. Warto jednak pamiętać, że zarówno ty, jak i druga osoba, jesteście ludźmi z osobnymi seksualnymi historiami i pulami doświadczeń, fantazjami i listą rzeczy, które kompletnie was nie kręcą. Nie poznacie ich w żaden inny sposób, jak rozmawiając ze sobą. Zwłaszcza, że nawet zadeklarowanie: „lubię ostry seks” dla każdej osoby będzie oznaczać coś innego.

Dzięki rozmowom o seksie będziecie też w stanie opracować plan działania, kiedy zechcecie spróbować czegoś nowego lub kiedy coś w tej sferze zacznie szwankować. Nigdy nie jest też za późno, aby zacząć rozmawiać.

Seks naprawdę nie musi i nie powinien być trudnym tematem. Całe szczęście, rozmawianie o seksie to umiejętność, którą można wyćwiczyć.

Jak zacząć rozmawiać o seksie?

1. Poznaj swój seksualny słownik. Nie pogadasz o seksie, kiedy… brak ci słów albo znasz ich tyle, że gdy przychodzi co do czego, nie masz pojęcia, których użyć. Dlatego zachęcam do sporządzenia listy wszystkich określeń genitaliów i innych erogennych części ciała, ich stanów (np. erekcja, nawilżenie) oraz aktów seksualnych, które tylko przychodzą ci do głowy. Następnie przeczytaj je na głos i sprawdź, które z nich najlepiej leżą ci w ustach. Dzięki temu prostemu zabiegowi rozróżnisz słowa przyjemne, neutralne i te, które powodują, że się wzdrygasz. Zachęć drugą osobę do tego samego!

Mnie na przykład mierżą wszelkie zdrobnienia, więc kiedy słyszę „cycuszki”, „kutasek” lub „minetka”, trochę bolą mnie zęby. Zdecydowanie wolę „cycki” i „kutasa”, „mineta” właściwie w ogóle mi nie leży, więc wybiorę „cunnilingus”.

Kolejnym krokiem będzie sprawienie, by ulubione i neutralne frazy straciły jakikolwiek ciężar. Używaj więc tych słów często, seriami wypowiadając je na głos. Pamiętaj, że robisz to po to, by oswoić się z artykułowaniem słów związanych ze sferą seksualności, erotyki i intymnych przeżyć.

2. Porozmawiaj o rozmowie. Nie zaskakuj drugiej osoby rozmową o seksie, zwłaszcza, jeżeli macie różne poziomy seksualnej otwartości. Zamiast wyskakiwać z tematem jak filip z konopi, powiedz jej, że chcesz zacząć rozmawiać o seksie i o tym, jakie budzi to w tobie emocje.

Niektórzy ludzie boją się, że zainicjowanie rozmowy o seksie automatycznie będzie wiązało się z dogłębną analizą ich życia seksualnego lub krytyką, dlatego radziłabym powiedzenie czegoś w stylu: „Chcę porozmawiać o naszym życiu seksualnym, ale jeszcze tego nie robiłam/em/om i może to być dla mnie trudne, więc przydałoby mi się twoje wsparcie i otwartość. Wszystko jest w porządku, po prostu chcę, żeby seks stał się dla nas naturalnym tematem rozmów”.

3. Wybierz odpowiednią porę. Nie jestem zwolenniczką rozmawiania o seksie w jego trakcie (tzw. dirty talk to co innego!), dlatego stawiałabym raczej na neutralny czas i miejsce, np. w weekend, kiedy można sobie pozwolić na rozmowę bez pośpiechu, kiedy odpoczywacie i kiedy nie jesteś/cie w kłótliwym nastroju. Chodzi o to, aby rozmawianie o seksie budziło w was pozytywne skojarzenia!

4. Zadawaj (otwarte) pytania. Na początku wybieraj łatwiejsze tematy, najlepiej pozytywne. Np. „Jak wspominasz nasz pierwszy raz?”, „Co lubisz w naszym życiu seksualnym?”, „Kiedy odczuwasz największe podniecenie?”, „Co dla ciebie kryje się pod pojęciem ostry seks?”.

Możesz też odwołać się do zjawisk, które nie dotyczą waszego życia seksualnego, ale w jakiś sposób seksu dotykają, np. „Co sądzisz o scenach erotycznych w filmie XYZ?”, „Ostatnio wpadł mi w ręce artykuł o resorcie dla swingersów-nudystów. Jak myślisz, co dzieje się na takich wyjazdach?”.

5. Pamiętaj o metodzie małych kroków. Pierwsze rozmowy o seksie mogą być emocjonalnie wyczerpujące. Zdaję sobie sprawę, że bardzo często, jak już pęknie tama, pokusa, aby obgadać absolutnie wszystko jest duża. Jednak nie tędy droga! Rozmowa o seksie w żadnym wypadku nie powinna być jednorazowym wystrzałem, a toczącym się dialogiem (myślę tu o rodzicach, którym wydaje się, że jedna pogadanka z dziećmi załatwia sprawę…).

Najlepiej podjąć jeden temat na sesję i proponować, a nie narzekać! Dlatego zamiast mówić: „Nigdy nie inicjujesz współżycia” zdecydowanie lepiej powiedzieć: „Lubię, kiedy inicjujesz seks. Co mogę zrobić, aby było to dla ciebie bardziej komfortowe?”.

O czym rozmawiać? 

Rozmowy o seksie to nie tylko rozmowy o tym, jakie rodzaje pieszczot lubisz i jak często chcesz uprawiać seks. To również takie kwestie, jak bezpieczniejszy seks, antykoncepcja czy granice intymności. Wszystkie one składają się na satysfakcjonujące życie seksualne, dlatego seks zdecydowanie nie powinien być tematem zamiatanym pod dywan.

Ciekawi mnie, jakie są twoje doświadczenia z rozmowami o seksie. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się nimi w komentarzu!

okładka wpisu: Fausto Garcia via Unsplash

4 komentarze

Zostaw komentarz
  1. Max

    18 kwietnia 2019 at 14:31

    Nie bardzo sobie wyobrażam rozmowę o seksie z moją obecną partnerką. Ona wielokrotnie dawała mi do zrozumienia, że ta sfera jej nie interesuje… Taka rozmowa mogłaby całkowicie zakończyć nasz udany, poza tym aspektem, związek, a tego bym nie chciał. Czasem brakuje mi seksu… Ale z drugiej strony, mam już swoje lata (zbliżam się do czterdziestki), i czas, aby nie zachowywać się, jak nastolatek, prawda?

  2. Gabriela

    16 kwietnia 2019 at 01:29

    Czy mogłabyś rozwinać coś na temat dirty talk? Jak zacząć tak rozmawiać ze swoim partnerem jeśli nigdy tego nie robiliśmy?

    • Nx

      16 kwietnia 2019 at 08:30

      To jeden z tematów, który poruszę wkrótce ;)

  3. immoral

    13 kwietnia 2019 at 18:49

    Dobrze napisane. Warto rozmawiać zawsze i o wszystkim, a więc o seksie również. W końcu to część naszego, wspólnego, życia :)

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.