Z korkiem analnym w lesie, czyli „The Lovers: Extras” | Moje doświadczenia

Z korkiem analnym w lesie, czyli „The Lovers: Extras” | Moje doświadczenia

Losuję dwie karty, po jednej z każdej talii. Pierwsza z nich wskazuje na korek analny (może być z ogonem), druga nakazuje się udać do lasu. Tak zaczyna się moja erotyczna przygoda z The Lovers: Extras.

współpraca reklamowa z Plazacraft

Od premiery erotycznej gry dla par The Lovers: Romantic minęły już ponad trzy lata, zaś w wersję Hardcore po raz pierwszy zagraliśmy z moim partnerem w 2021 roku. Twórcy gry, czyli Plazacraft, nie ustają jednak w rozwijaniu tego wyjątkowego konceptu, bo niedawno na rynku pojawiło się 6 dodatków do głównych talii: 4 do wariantu Romantic i 2 do Hardcore.

Dla przypomnienia: gry z serii The Lovers składają się z dwóch talii (po jednej dla każdej osoby z pary) z zadaniami – misjami i akcjami, za których wykonanie można zdobywać i tracić punkty, zaś cała rozgrywka może trwać nawet na kilka miesięcy. Wersja Romantic dedykowana jest parom, które chcą rozbudzić pożądanie i dodać życiu erotycznemu pikanterii w ramach, że tak to ujmę, konwencjonalnych praktyk seksualnych, zaś wariant Hardcore w wydaniu Master/Slave lub Switch opiera się na BDSM oraz dynamice dominacji i uległości.

O co chodzi z „The Lovers: Extras”?

The Lovers: Extras to pojedyncze talie kart z sugestiami i inspiracjami, które pozwalają rozbudować główną rozgrywkę i stymulują seksualną kreatywność. Podobnie jak w przypadku gry bazowej karty są bogato i sugestywnie ilustrowane, z tą różnicą, że zamiast instrukcji zawierają podpisy z erotycznymi cytatami. W zależności od wybranego dodatku, rozbudowanie misji lub akcji może przybrać formę sięgnięcia po konkretną zabawkę erotyczną, przebranie lub przeniesienie igraszek do nietypowej lokalizacji. Choć same karty nie są punktowane, twórcy sugerują, aby za każdą wykorzystaną kartę dodać jeden punkt lub odjąć, gdy wprowadzenie jakiegoś urozmaicenia się nie powiedzie. Podobnie jak w przypadku podstawowych talii, treść kart jest w języku angielskim, natomiast ilustracje oraz niewielka ilość tekstu zdecydowanie ułatwiają zrozumienie instrukcji.

Dodatki do „The Lovers: Romantic”

Pierwszy poziom gry The Lovers doczekał się aż czterech rozszerzeń. Są nimi:

Co zwróciło moją uwagę, to to, że stopień zaawansowania dodatków dobrze dopasowano do poziomu gry. Seksualia nie wkraczają w obszar BDSM, a miejsca oraz przebrania pozostawiają duże pole do interpretacji na własny sposób. Karty pobudzają erotyczną ciekawość i wyobraźnię, bo również zachęcają do rozmowy i zastanowienia się, co leży w strefie seksualnego komfortu pary – np. czy seks na łonie natury jest dla każdej z osób podniecający, czy może jednak wolą ograniczyć igraszki do przestrzeni domu.

Jedyną talią, która nie przypadła mi do gustu, były pozycje seksualne. Ma to jednak związek z moją osobistą rezerwą dotyczącą jakichkolwiek gier z pozycjami seksualnymi – jak na mój gust są zbyt penetracjo-centryczne. Nic nie poradzę na to, że nie ekscytuje mnie perspektywa układania ciała w konkretne pozycje podczas seksu – mam za to wewnętrzną zgodę na maksymalizowanie przyjemności płynącej z penetracji, co w moim przypadku oznacza naprawdę niewielki repertuar pozycji. Natomiast absolutnie nie oceniam osób, którym próbowanie nowych pozycji seksualnych sprawia największą frajdę. W końcu każdemu jego porno i każdemu jego erotycyzm.

Dodatki do „The Lovers: Hardcore”

Drugi poziom The Lovers rozbudowano o dwa rozszerzenia – Gadgets i Sexual Positions, czyli gadżety i pozycje seksualne.

Twórcy gry doskonale zdają sobie sprawę, jakie akcesoria mogą wykorzystywać osoby praktykujące BDSM, a karty z gadżetami doskonale to odzwierciedlają. Od lin do krępowania ciała po hak analny – talia nie pomija niczego.

O ile romantyczne pozycje seksualne nie były moim ulubionym dodatkiem, tak hardcorowe Extras znacznie lepiej wpisały się w mój styl ekspresji seksualnej. Zamiast skupienia na seksie penetracyjnym pojawiły się tu już takie smaczki, jak facesitting, prowadzanie osoby uległej na smyczy oraz sposoby krępowania ciała.

„The Lovers: Extras” jako niezależna rozgrywka

Ogromną zaletą dodatków The Lovers: Extras jest to, że nie trzeba posiadać głównej talii, aby przy pomocy kart urozmaicić życie seksualne. Są gry, w przypadku których sięganie po rozszerzenia nie ma sensu bez gry bazowej – całe szczęście, seria The Lovers nie jest jedną z nich. Z tego powodu karty rozszerzeń nie są punktowane, a więc pary, które chcą poeksperymentować z seksem w nietypowych lokalizacjach lub wypróbować nowe pozycje seksualne, mogą zrobić to, po prostu losując karty.

Ciekawą opcja jest łączenie różnych kart dodatków, np. gadżetów i miejsc, przebrań i pozycji, miejsc i przebrań etc. Ten rodzaj zabawy zachęca do zastanowienia się, jak połączyć poszczególne elementy, a co za tym idzie – doświadczyć jeszcze więcej rozkoszy, również tej płynącej z próbowania czegoś całkowicie nowego.

Kolejnym sposobem na wykorzystanie dodatków The Lovers: Extras, który bardzo przypadł mi do gustu, było używanie kart jako promptów do tworzenia erotycznych opowieści. Sami twórcy gry podkreślają, że zawartość talii to sugestie, które można interpretować na swój sposób i nie zawsze trzeba traktować ich zawartość dosłownie. Podoba mi się ta elastyczność, bo sama preferuję propozycje niż nakazy. Trzeba pamiętać, że każda para ma swój poziom komfortu, który będzie wyznacznikiem interpretowania znajdujących się na kartach misji.

Brykanie między drzewami

Z wylosowanymi kartami w kieszeni przeglądam więc moją kolekcję zatyczek analnych. Karta podpowiada, że może być z ogonem…

Go big or go home – myślę sobie. Mój wybór pada na korek z jednorożcową kitą. Miejsce akcji? Mamy udać się do lasu. Trochę daleko, ale pobliski, gęsto porośnięty miejski park, po którym zazwyczaj spaceruję z psem, też się nada. Tym razem idę jednak sama. To moja przygoda i czas dla moich zmysłów.

Przez chwilę zastanawiam się, czy ukryć tęczowy ogon w szerokiej nogawce spodni i w ten sposób zrealizować misję. W głowie znów słyszę go big or go home – zatem sukienka. Na tyle długa, że nie widać kołyszącego się pod nią ogona, ale na tyle zwiewna, że przy mocniejszym podmuchu wiatru ktoś może zobaczyć, co kryje się pod rozkloszowanym dołem.

Po przekroczeniu progu przyspieszam kroku. Chcę to zadanie mieć jak najszybciej za sobą – kink w miejscach publicznych nie bawi mnie już tak, jak kiedyś. Moja ekspresja seksualna ma przestrzenie, w których rozkwita, a ulica zdecydowanie nie jest jedną z nich. „Giddy up!” – na ekranie telefonu wyświetla się wiadomość od mojego partnera. Dwa słowa, które można przetłumaczyć jako „wio!”, sprawiają, że prycham śmiechem. Dobra, idę. Jeszcze piętnaście minut i będę w parku, który dziś udaje las.

Im dłużej idę, tym bardziej zdaję sobie sprawę, że nikogo nie obchodzi, co mam pod sukienką. Mój jednorożcowy sekret i towarzysząca mu misja nie przyciągają niczyjej uwagi – aktywnie zainteresowane są nią jedynie dwie osoby na świecie. Przechodnie, których mijam, do nich nie należą.

Park o tej porze zazwyczaj nie jest zbyt oblegany. Całe szczęście, bo będę musiała przedstawić dowód wykonanej misji. Na pamięć znam układ alejek i wiem, które z nich wiodą do porośniętej drzewami części. Dyskrecja przede wszystkim.

Wchodzę między drzewa, które oddzielają park od biegnącej wzdłuż niego ulicy. Rozglądam się pięć tysięcy razy, nasłuchuję. Tracker na nadgarstku rejestruje podwyższone tętno. Dobra, miejmy to już głowy. Sięgam po telefon i uchylam rąbka spódnicy. Upewniam się, że przednia kamera dobrze rejestruje tęczową kitę. Robię zdjęcie, dodaję emotkę jednorożca i wybieram opcję: „wyślij”. Gdy wrócę do domu, będzie czekać mnie nagroda.

Zdarzyło się naprawdę? To wiedzą jedynie wybrane osoby…

Teraz możesz wypróbować grę oraz dodatki taniej! Do końca listopada 2022 z kodem prosekextras-10 otrzymasz 10% rabatu na zamówienia złożone przez stronę thelovers.eu!

6 komentarzy

Zostaw komentarz
  1. Mr Quadrifoglio

    28 listopada 2022 at 13:42

    Ciekawe, musimy wypróbować ;)

  2. Just_some_tag

    18 listopada 2022 at 11:23

    Czy te zestawy nadają się też dla par jednopłciowych? Zwłaszcza ten pierwszy poziom, a wyczytałam, że jest talia dla kobiet i mężczyzn, więc pytam

    • Nx

      21 listopada 2022 at 17:42

      Z poziomu „Romantic” i jego zadań oraz misji z powodzeniem mogą korzystać pary jednopłciowe. Natomiast warto pamiętać, że ilustracje przedstawiają pary cishetero, choć sam język jest inkluzywny.

    • Just_some_tag

      22 listopada 2022 at 08:31

      Okej, bo bałam się, że skoro talie są podpisane jako kobieta – mężczyzna, to zadania też będą genderowane.
      Natomiast ilustracje, cóż, I can live with that :)

  3. Monika

    11 listopada 2022 at 05:19

    Czy rozważałaś napisanie posta dot. utrzymania zabawek w czystości?
    Jakich preparatów używać? Ja czyścić przed 1 użyciem?
    Pozdrawiam:)

    • Nx

      21 listopada 2022 at 17:38

      Mam w planach :)

Skomentuj

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.